sobota, 13 grudnia 2014

Prolog ♥

  • * Retrospekcja*
  •       Dzień po narodzeniu Darcy w nocy spakowałam wszystkie moje rzeczy. Nie chciałam tego ale nie poradzę sobie sama.. spojrzałam przez szybę ostatni raz na córkę i wyszłam ze szpitala .Na ulicy było ciemno . nie chciałam tego robić ale byłam zbyt przestraszona aby sobie z tym poradzić . Powoli oddalałam się od miejsca gdzie wczoraj urodziłam moją córeczkę .Dotarłam do domu rodziców. Im postanowiłam powiedzieć że dziecko umarło podczas porodu.Z samego początku nie wiedzieli co powiedzieć . Po prostu stali jak wryci i patrzali na mnie jakby zobaczyli ducha . Po chwili mama podeszła do mnie i wtuliła się mocno w moje ciało . Tata w przeciwieństwie do mojej rodzicielki nie płakał , zapewne przeżywał to w środku. Po chwili mama spytała mnie jak do tego doszło , jednak ja nie chciałam o tym rozmawiać . Wytłumaczyłam im ,że nie mam dziś ochoty na rozmowę . Poszłam do siebie do pokoju , wzięłam piżamę i udałam się pod prysznic . Woda zawsze mnie uspokaja ale dziś nic nie mogło zmienić tego jak się czuje . Po 15 minutach wyszłam spod prysznica owinęłam ciepłym ręcznikiem i i ubrałam świeżo ubraną koszulę nocną . Gdy położyłam się w mojej sypialni , bardzo długo nie mogłam zasnąć ciągle nie mogłam zasnąć , ale już nic nie mogłam na to poradzić .
*5 lat później*


    Teraz jestem kelnerką w pobliskim klubie oraz studiuję zaocznie psychologię nie z przypadku wybrałam ten kierunek . W niedalekiej przyszłości chciałabym pomagać takim dziewczynom jak ja . Chciałabym pomagać im poradzić sobie z trudnościami dorastania . Jestem w pracy już kolejną godzinę , jest duży ruch ale razem z całą ekipą dajemy sobie radę . Zostało mi jeszcze około 3 godzin pracy , które bardzo szybko mi zleciały . Po skończonej pracy udałam się powoli do domu , byłam zmęczona ale bardzo pozytywnie nastawiona .  Do domu doszłam gdzieś około godziny 19 , na dworze było jeszcze jasno , chociaż słońce już dawno zaszło . Po przyjściu z pracy postanowiłam zrobić sobie wieczór luzu . Rodziców nie było w domu wyjechali do mojej cioci Tiny . Gdy oglądałam mój ulubiony serial powoli przysypiałam jednak coś nie dało mi odpocząć , było to dzwonek do drzwi , który bardzo mnie zdziwił . Na samym początku myślałam ,że rodzice wrócili lecz to wydawało się wielkim absurdem . To co zobaczyłam za drzwiami zamurowało mnie . Mianowicie za drzwiami stała mała dziewczynka o blond włosach mogła mieć z 5 albo 6 lat . Nic nie mówiła tylko w rączce trzymała zgiętą karteczkę . Po chwili mi ją podała . Napis który na niej widniał bardzo mnie zdziwił : 

" Teraz ty nią się zajmij , powinnaś wynagrodzić to co zrobiłaś jej 5 lat temu " 





                           _________________________________________________________________
                                  jak dopiero prolog , jeśli będzie 6 kom wstawiam pierwszy rozdział ♥